Czarny łabędź? Globalne skutki choroby z Wuhan

Przez wiele lat ludzie byli przekonani o istnieniu tylko białych łabędzi. Po odkryciu Australii okazało się, że czarne łabędzie również istnieją, choć nikt się ich nie spodziewał. Wówczas świat musiał zweryfikować swoje poglądy na istnienie tych ptaków. Biały łabędź, metafora piękna i dostojeństwa, zyskał swoje ciemne odbicie. Należy zaakceptować fakt, że oprócz stad białych ptaków, gdzieś na świecie może pojawić się niespotykany wcześniej czarny łabędź.

Podziel się ze znajomymi!

Nassim Nicholas Taleb, amerykański inwestor i ekonomista, nadał czarnemu łabędziowi nowe znaczenie. W swoim bestsellerze o tym samym tytule określił go jako niemożliwe do przewidzenia zdarzenie, które wywiera olbrzymi wpływ na rzeczywistość. Te zdarzenia natomiast nie są tak rzadkie, jak mogłoby się wydawać. Gdy kapitan Edward J. Smith w 1907 roku mówił, że w całym swoim zawodowym doświadczeniu nie miał do czynienia z żadnym wypadkiem, o którym warto by wspominać, wręcz nigdy nie widział wraku statku nie spodziewał się, że pięć lat później stanie za sterami transatlantyku Titanic, którego katastrofa odbiła się szerokim echem po całym świecie.

Taki jest bowiem kłopot z czarnymi łabędziami. Ich wystąpienia nikt się nie spodziewa. Przez to jest ignorowane ryzyko związane z pojawieniem się nieoczekiwanego i jesteśmy skłonni podejmować je częściej, niedoszacowując prawdopodobieństwa wystąpienia czarnego scenariusza.

Jak tego z Chin. W grudniu 2019 roku chiński okulista Li Wenliang został aresztowany za alarmowanie w mediach społecznościowych w sprawie zagrożenia wirusem podobnym do SARS. Został wtedy zmuszony przez władze swojego kraju do podpisania deklaracji o zaprzestaniu rozsiewania paniki. Tymczasem rodziła się epidemia, która tylko do momentu publikacji tego artykułu objęła 65 tysięcy zainfekowanych, spośród których zmarło 1500 osób, w tym doktor Li Wenliang. Liczby te wciąż rosną, pojawiają się też pierwsze doniesienia o odkryciu kolejnych mutacji koronawirusa z Wuhan.

Gospodarka Chińskiej Republiki Ludowej obejmuje 20% PKB całego świata. Jest to druga potęga gospodarcza świata. Według oficjalnych danych istnieje tam nieco ponad 600 fabryk nastawionych na export swoich produktów. Dwie trzecie z nich zdecydowało się na przedłużenie okresu wolnego od pracy związanego ze świętem Chińskiego Nowego Roku, w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa.

Niepokojące doniesienia z Państwa Środka znajdują odzwierciedlenie w prognozach ekonomicznych. Szacuje się, że PKB tego kraju spadnie w 2020 roku z 6,5% do 4,5%. Ponadto Chiny to największy importer ropy naftowej i drugi największy gazu ziemnego na świecie. Z danych szacunkowych wynika redukcja importu tych surowców o 20%, co wpłynie na spółki wydobywcze.

Sytuacja kursu dolara może się drastycznie zmienić. U początków epidemii koronawirusa, wycena dolara do juana rosła, gdy obawiający się spadków inwestorzy przenosili swoje pieniądze do bezpiecznej waluty. Jednak pogarszająca się sytuacja ekonomiczna może zmusić rząd PRC do sprzedaży obligacji Stanów Zjednoczonych. Jako, że Chiny kontrolują ok. 20% długu USA (niemal bilion dolarów), samo straszenie takim postępowaniem zatrzęsie Wall Street i kursem dolara, jak miało to miejsce w maju 2019 r. To z jednej strony osłabi wartość waluty USA, a z drugiej osłabi pozycję Państwa Środka w wojnie celno-handlowej.

Niższe zapotrzebowanie na paliwa kopalne i oczekiwany gwałtowny spadek wskaźnika PKB są pokłosiem drastycznego spadku produkcji dóbr eksportowych, których Chińczycy są producentami. Przedłużające się okresy wyłączenia linii fabrycznych, czy nawet zamknięcie ok. 15 miast produkcyjnych, odbijają się w eksporcie, który jest najistotniejszym motorem napędowym gospodarki Chin. To wzrost gospodarczy i związany z nim awans społeczny ludności legł u podstaw wykształcenia się klasy średniej w tym kraju, determinując również wyższy poziom życia.

Jeżeli epidemia nie zostanie opanowana, dojdzie do wyczerpania zasobów. Chiny nie będą się już zmagały ze spowolnieniem, lecz z uwstecznieniem gospodarczym. Producenci nie tylko przestaną eksportować, ale nie będą w stanie zapewnić bieżących potrzeb ludności chińskiej, która stanowi blisko jedną czwartą ludności ziemi. Przy wysokiej gęstości zaludnienia stanowi to dodatkową drogę ekspansji nie tylko nowego wirusa z Wuhan, ale także innych chorób, które zaczynają stanowić zagrożenie w obliczu pogarszającego się stanu socjalno-bytowego. Jak stwierdził Taleb: któraś epidemia zabije całą populację świata.

W ten sposób przekonujemy się, że czarnym łabędziem tego roku może być epidemia z Wuhan, niosąca ze sobą konsekwencje ekonomiczne dla Stanów Zjednoczonych, Chińskiej Republiki Ludowej i pozostałych krajów, które w jakikolwiek sposób utrzymują stosunki handlowe z Państwem Środka. Prognozuje się wzrost cen towarów na rynkach powiązanych z Chinami, szczególnie przemysłem elektronicznym i odzieżowym, a ten może odbić się na rentowności wielu przedsiębiorstw na świecie, które swoje źródło dochodu generują na sprzedaży chińskich towarów. Obserwując sytuację w Ameryce Północnej i Europie, mówimy o pojedynczych przypadkach zachorowań na chorobę z Wuchan. Jednak lekarze z naszego kontynentu nie mogą stracić czujności, by nie przegapić możliwości powstania lokalnych ognisk epidemii i nie zbagatelizować ich niczym władze Chińskiej Republiki Ludowej.

Czarnego łabędzia z definicji nie można przewidzieć, ani się na niego przygotować. Nie należy jednak ignorować sygnałów docierających z różnych stron świata. Małe, wydawałoby się, zaniedbanie może prowadzić do globalnego kryzysu, a niedoszacowanie ryzyka do epidemii obejmującej dziesiątki tysięcy ludzi.

Źródła:
Czarny łabędź. O skutkach nieprzewidywalnych zdarzeń (The Black Swan: The Impact of Highly Impropable), przekład: Olga Siara; Kurhaus Publishing, 2015, ​ISBN 978-83-63993-98-6​
https://gisanddata.maps.arcgis.com/
https://www.bloomberg.com/
https://polskatimes.pl/
https://www.cdc.gov/
https://www.populationof.net/pl/china/
Podziel się ze znajomymi!

1 thought on “Czarny łabędź? Globalne skutki choroby z Wuhan

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *