Ryzyko pracy dyżurowej

Największym kapitałem, jakim dysponuje człowiek jest jego czas. Każdy ma bowiem jego ograniczoną ilość. O ile własny majątek można budować i pomnażać, skutkiem czego jest większe bezpieczeństwo finansowe, o tyle doba każdego człowieka trwa tyle samo, a ilość tych dób jest ograniczona długością życia. Nie można dokonać pomnażania czasu. Czas można tylko podzielić pomiędzy sprawy, którymi się zajmujemy: zawodowe, rodzinne, relacje przyjacielskie, edukację, rozrywkę i pozostałe.

Podziel się ze znajomymi!

W Polsce pracuje się zazwyczaj pomiędzy godziną 8, a 18. W tym czasie organizm jest najwydajniejszy, zwłaszcza w pierwszych godzinach po przebudzeniu. Po nocnej regeneracji komórki nerwowe mózgu są gotowe do zwiększonej aktywności, dlatego najlepiej się myśli przed południem. Mięśnie szkieletowe także mają w nocy czas na metabolizm niepożądanych związków chemicznych, dzięki czemu rano powinny mieć większą zdolność do podjęcia wysiłku fizycznego. Według badań kohortowych przeprowadzanych przez Sleep Research Society optymalna długość snu dorosłego człowieka powinna wynosić 7-8 godzin. Ten czas jest potrzebny cytokinom układu immunologicznego do zabezpieczenia przed chorobami zapalnymi, regulacji apetytu, czy utrzymania pamięci i zdolności poznawczych. Długotrwałe skracanie okresów snu zwiększa ryzyko wielu chorób przewlekłych, w tym chorób sercowo-naczyniowych (najważniejszej przyczyny zgonów w krajach rozwiniętych), cukrzycy, otyłości albo obturacyjnego bezdechu sennego.

Coraz częściej pracujemy w nocy

Charakterystyka niektórych zawodów wymaga podejmowania nietypowych godzin pracy. Najczęściej są to systemy dyżurowe i zmianowe, jak w ochronie zdrowia lub służbach publicznych. Co więcej, całodobowa dostępność coraz większej ilości usług i towarów jest obecną tendencją w społeczeństwach rozwiniętych. Warunkuje to rosnącą potrzebę obsadzenia stanowisk w modelu zmianowym. Wówczas część pracowników wykonuje pracę w czasie niekorzystnym dla swojego rytmu dobowego, zaburzając fazy snu i czuwania.

Łatwym do zaobserwowania zjawiskiem jest tzw. jet lag, czyli zespół nagłej zmiany strefy czasowej. Polega on w dużej mierze na zakłóceniu wydzielania zależnych od rytmu dobowego hormonów – głównie melatoniny i kortyzolu. Odczuwa się wówczas zaburzenia snu, trudności z utrzymaniem skupienia, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, dezorientację, ból głowy i zmęczenie. Największe nasilenie obserwuje się podczas podróży lotniczej w kierunku wschodnim, czyli wtedy, gdy odczuwana doba ulega skróceniu. Jest to zjawisko przejściowe, przemijające dzięki aklimatyzacji w miejscu docelowym.

Podjęcie pracy zmianowej wiąże się z ciągłym narażeniem na podobne problemy. Przedłużający się okres czuwania podczas pracy nocnej powoduje desynchronizację pomiędzy rytmem dobowym organizmu, a środowiskiem. Wydaje się, że konsekwentna praca o określonej porze może niejako wymusić przestawienie się wewnętrznych procesów do największej aktywności w tym czasie, jednak zazwyczaj jest to niemożliwe z powodu pozostałych czynników, jak życie rodzinne lub kontakty towarzyskie.

Wzrasta ryzyko chorób przewlekłych

Analizy naukowe wiążą to z ryzykiem występowania niektórych chorób przewlekłych. Według pracy opublikowanej w 2011 roku przez profesora XH Wanga wraz ze współpracownikami z Uniwersytetu w Oxfordzie, praca zmianowa wpływa na występowanie nadciśnienia tętniczego i wysokiego poziomu cholesterolu we krwi, a zatem czynników występowania chorób sercowo-naczyniowych. Zaobserwowano istotnie wyższy wskaźnik BMI i częstszą otyłość u osób pracujących w nocy. Ponadto takie osoby częściej palą tytoń i obserwuje się u nich większą zachorowalność na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc i raka płuc.

Inna praca, z Huazhong University of Science and Technology w Chinach, dowodzi, że w porównaniu z typowymi godzinami pracy, jakakolwiek praca zmianowa wiąże się z co najmniej 9-procentowo wyższym ryzykiem rozwinięcia cukrzycy typu drugiego. Ryzyko to, przy uwzględnieniu płci, miejsca pracy i poziomu aktywności fizycznej wzrasta do 37% u mężczyzn. Według sugestii autorów, może to być związane z zaburzeniami w wydzielaniu testosteronu. Wykazano, że jego niski poziom jest związany insulinoopornością.

Praca na nieregularnych zmianach to aż 42-procentowe ryzyko wystąpienia cukrzycy. Praktycznie uniemożliwia ona utrzymanie regularnego cyklu snu i czuwania, a to wpływa na insulinooporność. Co więcej praca zmianowa zwiększa apetyt i masę ciała. Wpływa też na wyższy poziom cholesterolu i powoduje nadciśnienie tętnicze. Są to znane czynniki ryzyka cukrzycy typu drugiego.

Wzrost ryzyka nowotworzenia

Istnieje również inna niebezpieczna zależność. Praca naukowa opublikowana na łamach Molecular Biology of the Cell przez zespół z Virginii, dowodzi, że białko regulujące cykl snu i czuwania (hPer2) bierze udział w regulacji podziałów komórkowych, wraz z białkiem p53. Białko p53 pełni rolę hamującą ten proces. Wobec tego, stałe zaburzanie rytmu dobowego może prowadzić do utraty kontroli nad przebiegiem podziałów komórkowych. To zaś może znaleźć skutek w nowotworzeniu. Według badań, zaburzenia snu podwajają ryzyko raka prostaty u mężczyzn.

Rosnąca liczba pracowników zmianowych indukuje potrzebę dokładniejszego zbadania takiego modelu pracy w kontekście ryzyka zdrowotnego. Autorzy prac są zgodni, że na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia. Istniejące badania nie wyczerpują tematu, a z pojedynczymi odpowiedziami pojawiają się kolejne pytania.

Do rozważenia pozostaje też kwestia konieczności podjęcia pracy w trybie dyżurowym. Specyfika niektórych zawodów wymaga całodobowej dostępności z powodów bezpieczeństwa. Trudno wyobrazić sobie oddział szpitalny bez lekarza dyżurnego, czy oddział ratunkowy bez ratownika medycznego.

Coraz częściej na pracę zmianową decydują się młodzi ludzie. Pracując w nocy dysponuje się większą dostępnością w ciągu dnia. Pozwala to pracę połączyć ze studiami, wychowywaniem dziecka, czy innymi obowiązkami. Jest to szczególnie niebezpieczne, gdyż oznacza to wcześniejszą ekspozycję na czynniki ryzyka powyższych chorób. Nocna zmiana też zazwyczaj jest lepiej płatna, a to zachęca szczególnie młodszych pracowników.

Źródła:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/
https://academic.oup.com/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/
https://www.molbiolcell.org/
https://www.medicalnewstoday.com/
Photo by Edwin Andrade on Unsplash

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *