Sieć 5G i wojna na fake-newsy

W ostatnich dniach wśród użytkowników internetu rozgorzała dyskusja na temat szkodliwości technologii 5G. Budowa sieci piątej generacji budzi spore kontrowersje. Ich istota skupia się wokół wpływu nowej technologii na zdrowie człowieka. Internetowa społeczność gromadzi się w grupach dyskusyjnych żywo publikujących kolejne “dowody” na globalny spisek, łącząc pandemię COVID-19 z rozbudową sieci komunikacyjnej.

Podziel się ze znajomymi!

Wśród głosów nie brak zwolenników optujących za całkowitą delegalizacją tych rozwiązań komunikacyjnych. Dowodami w sprawie są anonimowe wypowiedzi pracowników firm telekomunikacyjnych rozwijających tę sieć i ludzi mających bezpośrednią styczność z przydzielaniem nowych częstotliwości dla 5G i zmian norm promieniowania w naszym kraju. Dzisiaj na łamach Medykacji przyjrzymy się najistotniejszym zarzutom i postaramy się rozwiać wątpliwości dotyczącej wdrażanej technologii.

Czym właściwie jest 5G?

5G to skrótowe określenie piątej generacji ruchomych sieci telekomunikacyjnych, czyli po prostu sieci komórkowej. Ideą projektowania tej technologii jest sprostanie rosnącym wymaganiom użytkowników. Szacuje się, że już w 2020 roku z internetu mobilnego będzie korzystać 5,5 mld ludzi na około 50 mld urządzeń. Daje to nieco ponad 9 urządzeń na osobę. Co więcej, każdy użytkownik sieci zużyje średnio 20 GB transferu mobilnego miesięcznie. Obecnie jest to około 3,5 GB. Obecna technologia LTE 4G nie poradzi sobie z taką ilością przesyłanych informacji.

Istotną kwestią pozostaje także opóźnienie, czyli czas potrzebny urządzeniom do uzyskania odpowiedzi. Dla sieci 3G wynosił on 100 milisekund, dla 4G jest to około 30 milisekund. Sieć 5G ma umożliwić opóźnienie ok. 1 milisekundy. Dzięki tak szybkiej odpowiedzi, sieć 5G umożliwi natychmiastową łączność pomiędzy miliardami urządzeń, takich jak smartfony, systemy inteligentnych domów, pojazdy mechaniczne, czy urządzenia używane w przemyśle oraz w medycynie.

Polska 100-krotnie podniosła normy promieniowania

Od 1 stycznia 2020 roku weszło w życie rozporządzenie ministra zdrowia podnoszące normy dopuszczalnego promieniowania pola elektromagnetycznego w Polsce. Bez tej zmiany niemożliwe byłoby wprowadzenie elementów infrastruktury sieci 5G, a nawet dalsza rozbudowa sieci dotychczasowej generacji. Mowa o zwiększeniu dopuszczalnej normy promieniowania do 10 W na metr kwadratowy i 61 V na metr dla częstotliwości z zakresu od 2 do 300 GHz. Dotychczasowe normy pochodziły z 1984 roku i zostały stworzone na podstawie ówczesnych danych ZSRR. Wówczas za użycie sieci odpowiadało głównie wojsko. Obecne normy są zgodne ze standardem krajów Unii Europejskiej i Światowej Organizacji Zdrowia. Jak czytamy w uzasadnieniu do rozporządzenia:

Obecnie nie ma naukowych podstaw do występowania ostrych, przewlekłych lub skumulowanych niekorzystnych zagrożeń dla zdrowia wynikających z ekspozycji w polu elektromagnetycznym o częstotliwościach radiowych na poziomach poniżej dopuszczalnych poziomów określonych w załączniku do rozporządzenia.

Dodać należy, że według WHO prace naukowe opublikowane przez ostatnie 30 lat (w sumie przeanalizowano ich ponad 25 tysięcy) nie wykazały wystarczających dowodów na szkodliwe oddziaływanie PEM o natężeniu stosowanym w sieciach mobilnych. Potwierdzonym efektem przebywania w polu elektromagnetycznym jest nagrzewanie tkanki. Polski maksymalny dopuszczalny poziom PEM jest 50-krotnie poniżej najniższego uznanego naukowo poziomu, przy którym pole te ma wpływ na tkanki.

PEM szkodliwe jak ogórki kiszone

Pierwsza generacja sieci komórkowej działała od lat 80-tych ubiegłego wieku. Od tego czasu trwają badania nad wpływem sieci na organizmy żywe. Spływające nieustannie doniesienie odpowiadają na kolejne pytania dotyczące bezpieczeństwa użytkowania tychże sieci. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) zakwalifikowała promieniowanie elektromagnetyczne (w tym fale radiowe o bardzo wysokiej częstotliwości, czyli jonizujące, jak na przykład promieniowanie ultrafioletowe, rentgenowskie, czy Gamma) do grupy 2B, czyli grupy czynników o możliwym działaniu rakotwórczym.

Grupa 1 to czynniki jednoznacznie rakotwórcze, 2A to prawdopodobnie rakotwórcze, zaś grupa 3 obejmuje czynniki nie kancerogenne. Zaznaczyć warto, że grupa 2B nie obejmuje czynników prawdopodobnie rakotwórczych (jest to grupa 2A). Wśród możliwie rakotwórczych czynników jest sklasyfikowany również aloes zwyczajny, czy warzywa kiszone. Dodać warto, że owe możliwe działanie jest związane z dużo wyższą ekspozycją na czynnik. Znacznie wyższą niż jakiekolwiek dopuszczalne normy.

Z głową w mikrofalówce?

Nowa sieć ma w Polsce operować na częstotliwościach 700 MHz, 3,4-3,8 GHz oraz 26 GHz. Te częstotliwości są wyższe niż obecnie wykorzystywane. Jednak są około 100 000 razy niższe niż najniższe uznawane przez środowisko naukowe za mające wpływ na zdrowie. Istotna jest również moc. W urządzeniach stosowanych w technologii 5G jest ona niewielka.

W internecie krąży film, na którym korzystanie z 5G autor porównuje z wsadzeniem głowy do mikrofalówki. Jest to oczywiście nieprawda. Mikrofalówka podczas pracy ma moc nawet ponad 1000 W, a obszar działania wytarzanego pola elektromagnetycznego jest ograniczony do niewielkiego obszaru za drzwiczkami tejże mikrofalówki. Nota bene przygotowując sobie posiłek w mikrofalówce może nam na chwilę “zwariować domowe WiFi, ponieważ operuje ona na tej samej częstotliwości – 2,45 GHz. Brak tu analogii do nowej sieci. W telefonii komórkowej moc waha się od 0,2 do 0,002 W, w zależności od odległości do stacji bazowej. Użytkując sieć 5G korzystamy zatem z fali o mocy nawet 500 000 razy niższej.

Przekroczona norma PEM w Londynie!

To bardzo ciekawy argument. W Londynie obecnie nie działa sieć 5G. Opublikowany w lutym raport Ofcom obejmuje analizę promieniowania EM emitowanego przez 16 stacji bazowych 5G w 10 miastach Wielkiej Brytanii. Czytamy w nim, że w zdecydowanej większości przypadków nie występuje przekroczenie dopuszczalnych limitów. Najwyższy zanotowany przerost wystąpił w Birmingham o 0,039%. Można to uznać za wynik pomijalny. Do największego przekroczenia normy doszło rzeczywiście w Londynie, o 1,5%. Należy zwrócić uwagę, że Londyn nie jest objęty obecnie działaniem sieci 5G, a zatem limit promieniowania został przekroczony przez dotychczasową infrastrukturę.

Płaska ziemia i 5G

Mimo dobrej ewidencji naukowej teorii spiskowych nie brakuje. Profesor Andrzej Krawczyk, prezes Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu w wywiadzie dla Business Insider tak skomentował toczącą się dyskusję:

Ciężko jest rozmawiać z ludźmi, którzy mówią, że świat jest płaski. Tak samo ciężko jest mi przekonywać oponentów sieci 5G. Płaskoziemcy nie przyjmują do wiadomości zbieranych przez dziesiątki lat faktów, że Ziemia jest okrągła tak samo, jak przeciwnicy pola elektromagnetycznego nie dadzą się przekonać, że telefonia komórkowa nie szkodzi.

Istotnie. Jeśli nie będziemy rozwijać sieci telekomunikacyjnej powrócimy do czasów, gdy powszechne było zastosowanie modemu podłączanego do gniazdka telefonu domowego. Już teraz na przeciętnego użytkownika internetu mobilnego przypada 9 urządzeń korzystających z sieci. Utrzymując tę tendencję dotychczasowa sieć niebawem stanie się niewystarczająca do zapewnienia bieżących potrzeb komunikacyjnych ludności.

Poruszając się w granicach norm wypracowywanych przez ostatnie dziesięciolecia należy pamiętać, że sieć piątej generacji jest całkowicie bezpieczna. Należy też pamiętać, że naukowcy z całego świata nieustannie badają wpływ tej technologii na zdrowie publiczne, a krytyka, choć potrzebna, nie powinna przekraczać norm konstruktywności.

Źródła:
Photo by Andrea Piacquadio from Pexels
https://www.gov.pl/
https://www.who.int/
https://www.medicalnewstoday.com/
https://monographs.iarc.fr/
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/
https://www.ofcom.org.uk/
https://businessinsider.com.pl/
Podziel się ze znajomymi!

1 thought on “Sieć 5G i wojna na fake-newsy

  1. Trudno przewidzieć dokąd świat zmierza i jak daleko odszedł od natury. Jest tak dużo czynników.ktore wpływają negatywnie na człowieka.ze już tego się nie da opanować. Ale myślę że NATURA sama się obroni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *