Efekt Mozarta. Fakt, czy mit?

Genialna i nowatorska w czasach klasyków wiedeńskich harmonia, prosty podział fakturalny i klarowne przebiegi figuracyjne. Zaprzeczenie idei barokowych obfitujących w ornamenty i dekoracje. Komiczne w swej formie rozwiązania muzyczne, ale tak wyjątkowo niepodobne do niczego. Oryginalna i niepowtarzalna. Muzyka Mozarta.

Podziel się ze znajomymi!

O samej muzyce Wolfganga A. Mozarta powstało nie jedne tomiszcze opracowania. Codziennie na całym świecie sale koncertowe wybrzmiewają dźwiękami Czarodziejskiego Fletu, opery Don Giovanni, czy Marsza Tureckiego. Pamiętam, jak jeszcze za czasów mojej nauki w Szkole Muzycznej słyszałem od nauczycieli, że największym osiągnieciem muzyka jest zagranie Mozarta tak lekko, żeby słuchacz sądził, że bawimy się tą muzyką. Tak ma być prosta w odbiorze. Istotnie, można w niej usłyszeć coś innego, absolutnie wyjątkowego. Niemal nadprzyrodzonego. Wieść miejska niesie, iżby dzieci słuchające tej muzyki od okresu niemowlęcego miały mieć wyższą inteligencję i większe zdolności kognitywne. Przyjrzyjmy się tej tezie.

Wszystko zaczęło się w roku 1993, gdy to badacze pod batutą Frances Rauscher opublikowali pracę w prestiżowym czasopiśmie Nature. Marzeniu nie jednego naukowca. Opis dotyczył wpływu koncertu D-dur na dwa fortepiany na studentów. Zdaniem pani Rauscher, podnosiło to ich możliwości kognitywne. Istotnie. Trzem grupom studentów puszczano albo muzykę Mozarta, albo melodię relaksacyjną, albo nie puszczano im niczego. Przeprowadzono po tym test na inteligencję Stanforda-Bineta, gdzie I grupa wykazywała krótkotrwały wzrost poziom IQ o 8-9 punktów.

Mimo, że było to jedynie badanie wstępne, a autorzy sami sugerowali sprawdzenie tej tezy na innych grupach badawczych i innych kompozytorach, machina propagandy ruszyła. Felietonista New York Timesa Alex Ross podchwycił temat i żartobliwie rzucił, że słuchanie Mozarta naprawdę czyni was mądrzejszymi. W kolejnych latach gazety coraz chętniej powracały do rewolucyjnego odkrycia, a wpływ efektu Mozarta na rozwój inteligencji u dzieci stawał się coraz większy. Zaczęły powstawać programy rządowe i lokalne mające podnosić umiejętności kognitywne dzieci, jak np. w Georgii, gdy jej gubernator Zell Miller w 1998 roku wyszedł z ideą uwzględnienia w budżecie około 100 tys. dolarów na płyty i kasety z muzyką klasyczną. Miały one być podarowane nowonarodzonym dzieciom. Anegdota głosi, że podczas posiedzenia na budżetem puścił zebranym Koncert D-dur i po wszystkim skwitował:

Czyż nie czujecie się teraz mądrzejsi?

Wszystko byłoby cudownie, gdyby nie jeden szkopuł. Ani jedna z późniejszych niezależnych prac na ten temat, nie potwierdziła wpływu na zdolności umysłowe badanych. Sama Rauscher nawet starała się w kolejnej publikacji obciążyć winą niejednorodne podejście do tematyki. Faktem jest jednak, że w 1999 roku zespół ze Stanów Zjednoczonych Ameryki wraz z naukowcami z Kanady powtórzył eksperyment z 1993 roku dając jednocześnie negatywny wynik tego doświadczenia. Ostatecznie w 2010 roku w piśmie Intelligence pojawił się artykuł podsumowujący całą dostępną wiedzę w temacie wpływu muzyki klasycznej na inteligencję.

Zdaniem autorów, nazywających żartobliwie domniemane zjawisko efektem Schmozarta, efekt nie istnieje. Podkreślono też, że muzyka klasyczna nie tylko nie zwiększa inteligencji, ale nie ma także żadnego wpływu na zdolności kognitywne.

Zdaniem badaczy efekt Mozarta nie istnieje. Na świecie trwają obecnie badania nad wpływem dźwięków na nasz mózg i zachowania. Samo jednak puszczane dzieciom muzyki klasycznej nie zamieni ich w geniuszy. Aby dbać o inteligencję i rozwój swoich pociech, rodzice powinni raczej proponować im książki i zabawy rozwojowe. Nie oznacza to jednak, że muzyka nie ma wpływu na nas. Każdy z nas ma swoje upodobania, także muzyczne. Muzyka może nas odprężać, łagodzić emocje po całym dniu pracy, lub przeciwnie motywować do wysiłku podczas treningu. Choć dowiedziono, że muzyka nie wnosi nic do naszej inteligencji, od wieków jest głęboko zakorzeniona w naszej świadomości. Tak głęboko, że towarzyszy nam od czasów kamienia łupanego, przy szkieletach naszych przodków znajduje się instrumenty muzyczne. Muzyka zawsze służyła do wpływania na nasze emocje. One natomiast mają wpływ nie tyle na inteligencję, ile na zdolność do wykorzystywania już istniejących zasobów umysłowych.

Posłuchaj w formie podcastu:

Podziel się ze znajomymi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *